Wiersze Joli Rozborskiej

   Szara Wilczyca

Nauczę się być szarą wilczycą,
która zjawiła się obok Ciebie,
gdy mnie wezwałeś,
przybiegłam na twój zew...

Jestem tu po to być przy tobie
do końca czegoś co ma swój kres,
szara wilczyca przy szarym wilku,
głodna tak samo jak ty...

Głodna, spragniona, dzikości, lasu
drapieżnych , szorstkich śnień,
wyraźnych dotknięć, łagodnych uniesień
i zapadania w sen...

Spójrz na nasz księżyc
jak  lśni wśród gwiazd,
złowię dla Ciebie sowę i ćmę
a jeśli zechcesz   odejdę w cień

Zabiorę ze sobą
to co  już miałam
zielone oczy, pocałunków dotyk
i zapach twojego  ciała

Czerwony kapturek

Szedł lasem Czerwony Kapturek,
miał koszyk pełen prezentów,
szedł lasem śpiewając sobie
ścieżką pełną zakrętów.

nagle zaszedł mu drogę
wilk udający anioła,
ach Czerwony Kapturku……
pójdziemy razem do sioła…

razem szli teraz lasem
zawartość znikała z koszyka
zapomniał gdzie idzie, Kapturek,
wilk zniknął, no bo wilk znika…

biedny Czerwony Kapturku….
gdzie twoja czapeczka..
został  tylko koszyczek pusty …
czerwona sukieneczka…

wilk zapomniał o Tobie
i  do księżyca wyje
wstań i idź dalej prędko
zapomnij tę bestyję…

 

wiosennie

przyszła do nas z deszczem
z porannymi mgłami
zakwitła przebiśniegiem
fioletowymi krokusami..
a my wciąż czekamy
na słoneczne promienie
na spacery we dwoje
i serca westchnienie…

Przedwiośnie

Dżdżyste, mgliste, ranki.
śnieg zmienia się w kropelki,
topnieją wiszące sopelki
świerk ubrany w brylanty.

Z trawy spod liści zeschniętych
krokus wyskoczył uśmiechnięty
stokrotki przy samej ziemi
szukają słońca promieni.

A my już zimą znudzeni
Pytamy się zdziwieni
Czy przyjdziesz do nas jutro?
Za bardzo już grzeje nas futro…

Myśli nasze zbutwiały
chcemy przewietrzyć koniecznie
serca napełnić nadzieją..
by kolor wiosny zyskały….

Dwaj Bracia na Wielkiej Gwieździe

Dwaj bracia nie bardzo się kochali,
całe życie z sobą konkurowali.
pewnego razu w tym lesie się znaleźli,

tu za bary się chwycili,
i siebie nawzajem zabili.

W tym miejscu dwa drzewa wyrosły
i szybko ku niebu się wzniosły
sosna z bukiem w jednym uścisku
teraz ciebie kocham  – braciszku.

 

Noc tak cicha jak opłatka szelest
Taka dziwna, ta sama od lat
Nasze serca żywiej biją
I o jednym myśli cały świat……

o maleńkiej miłości
która gasi wszystkie złości
która jest zawsze i wszędzie
może i do nas przybędzie ……………..

Kochani, radości wśród bliskich

na Boże Narodzenie i na cały Nowy Rok…

Niech gwiazda zaświeci
niech cieszą się dzieci
opłatek bieleje
Jezusek się śmieje
Niech kolęda płynie
niech Herod zaginie
niech radość zagości
pośród dobrych gości
podarku miłego
i śniegu białego…

Serce z kamienia

Kamienne serce jak przystało,
nie wzruszone na miłość listowia ,
które je otaczało…

Barwy Sopockiej Jesieni

a czemu zbierasz liście jesieni,
liście złote i fioletowe
wiem ,że szykujesz coś niespodzianie
i wiem ,że wkrótce będzie gotowe……
podasz korale czerwone dziewczynie
mężczyznom ogień w kominku zapalisz
o wszystkim pomyślisz
o wszystko zadbasz
zło skrytykujesz dobro pochwalisz…

Pamięć

pamięć…
nad mogiłą przysiadła
jedna mała łza
z jej lica opadła
wezwała bezimienną
z niepamięci wskrzesiła
nazwała wspomnieniem
niebyłą ożywiła…

Sopot sobotni

spróbować sobie spróbuję

sama się spiszę surowo

sekunda sekundę spopiela

słowem spowija słowo

sennie sączy sen sitem

Sopot spełnia sobotę

sterem starego sternika

spacerem stóp spowrotem

słońce słoneczną stopą

smaruje sowicie skórę

spragnionym słoności, soli

smaki soczyste spłukuje

siedzimy sobie samotni

sobota snem się snuje

smak snów seledynowych

samowar syczy, sernik smakuje

spytam serca swojego

słyszę stukot serducha,

a może pójdziemy nad morze

może pójdę przed siebie
pod słońce
może ciebie spotkam
na drodze
może piosenkę ptaka
usłyszę
może do snu wiatr
mnie ukołysze
i zobaczę twój obraz
we śnie
a Ty przyjdziesz znów
do mnie
……..
lub nie……….

takie dręczą mnie
niepokoje,
a może pójdziemy
nad morze
we dwoje……….

Nadzieja jest ukryta..

w jabłuszku rumianym..
w spojrzeniu kochanym..
w winogronie zielonym
w dotyku szalonym..
w gorącym rosole..
w rozmowie przy stole..
w sosie grzybowym..
w prezencie nowym..
w serniku na zimno..
i w tobie dziewczyno..
kucharko miłości..
pamietasz , wiesz sama,
mówiła ci mama…
do serca przez papu
przez papu do serca
ta prawda jedyna
od wieków przechodzi
z dziadka na ojca
a z ojca na syna…
i wraca jesienią
w słoikach i weckach,
w zapasach skwapliwych
i w kuchniach cierpliwych.

O PTTKu ...

PTTK zrzesza około 61 tysięcy członków. Ma ponad 260 oddziałów zrzeszających około 2500 kół i klubów oraz prawie 200 obiektów noclegowych o różnym standardzie. Baza noclegowa PTTK obejmuje ponad 20 tysięcy miejsc noclegowych w 60 domach turysty, 77 schroniskach górskich, 35 stanicach i ośrodkach turystyki wodnej, 33 ośrodkach campingowych i w 5 zajazdach. Prowadzi sieć 16 muzeów regionalnych, które są ośrodkami tradycji polskiego ruchu turystyczno-krajoznawczego. Gromadzone są w nich unikalne dokumenty i inne materiały świadczące o udziale PTTK i jego poprzedników w rozwoju działalności społecznej i kulturowej w Polsce. Jest wydawcą map, folderów i przewodników. Ponadto w całym kraju posiada biblioteki i Regionalne Pracownie Krajoznawcze.